Maternity - Parenting

Whisbear – szumiący miś, czy warty zakupu? Przeczytaj, a się dowiesz:)

Whisbear – to młoda marka stworzona przez ambitne mamy, które doskonale rozumieją potrzeby rodziców i tego jak ważny jest spokojny sen maluszka:) Produkty tej marki są od początku do końca produkowane w Polsce!:)

 

 

Jak wiadomo nie od dziś, dzidziuś w brzuszku słyszy szum, dlatego po urodzenia ku zdziwieniu rodziców, uspokaja je dźwięk odkurzacza, czy suszarki, ale umówmy się, nie jest to wygodna forma usypiania maluszka, a już na pewno nie jest bezpieczna! Szumiący miś nie dość, że jest milusi, sympatyczny, to do tego pomaga uspokoić dzidziusia:) Posiada w zestawie urządzenie, które wydaje dźwięk, jest to tzw. „różowy szum”, który przypomina szum suszarki. Urządzenie jest o tyle fajne, że ma regulację głośności, a także czujnik cry sensor, który pozwala na samoistne włączenie się szumu, kiedy maleństwo zaczyna kwilić, szum się również wyłączy sam po 40min. i przechodzi w stan czuwania:) Czy to rzeczywiście działa? Działa! Oczywiście opiszę Wam nasz sposób, jak i kiedy zacząć używać szumiącego przyjaciela:)

Jako mama trójki chłopców w różnym wieku nie miałam niestety tej przyjemności i nie mieliśmy misia dla dwóch synów, natomiast dla trzeciego, który urodził się w 2017r. tak, bo produkt był już dostępny na rynku i miał mnóstwo pozytywnych opinii!:) Dlatego bez wahania kupiłam tego misia. Zaczęliśmy go używać od razu po powrocie ze szpitala! Owinęłam moje maleństwo ciasno w otulacz muślinowy, nakarmiłam piersią, po czym odłożyłam do kokona, gdzie obok szumiał już miś, uwierzcie mi, gość nawet nie drgnął! Spał sobie smacznie, a ja wpatrywałam się w niego jak w obrazek!:) Robiłam tak za każdym razem, dzidziuś tak się przyzwyczaił do tego dźwięku, że gdy był już trochę większy, powiedzmy aktywniejszy i odrobinę mniej spał, odkładałam go tak samo do jego kokonika, czy kosza Mojżesza i zasypiał z szumem sam! Bez zbędnego bujania, noszenia, głaskania za każdym razem!:) Do naszej rodzinki dołączył również whisbird, czyli szumiący ptaszek, który sprawdził się idealnie na spacerkach i w podróży. Ptaszek ma taki fajny kształt, że Kordianek wtulał się do niego buzią i równie szybko zasypiał 🙂

Gdy dziecko jest starsze, misie są fajną zabawką, ponieważ ma szeleszczące elementy, które bobasy uwielbiają!:)

Moja rada, nie włączaj maleństwu w domu suszarki, czy dźwięków, z aplikacji na telefonie, są to naprawdę niebezpieczne rzeczy, warto wydać te kilka złotych na misia, czy ptaszka, który użyty w odpowiednim momencie naprawdę pomoże Wam i Waszym pociechom spokojnie zasypiać:)

Możecie zabrać misia, czy jak wolicie mniejszą opcję, ptaszka ze sobą do szpitala i tam zacząć go używać, każdy noworodek jest inny i wiem z doświadczenia, że jedne maleństwo  już od pierwszych godzin jest bardziej krzykliwe i szybciej się denerwuje, a drugie śpi niewzruszone, dlatego warto wziąć szumisia ze sobą:) Jeżeli jednak trafił Ci się właśnie taki aniołek, który w szpitalu tylko jadł i spał, to niezależnie od tego zacznij używać misia od razu po powrocie do domu, ponieważ takiemu maleństwu może się szybko ta wizja grzecznego aniołka odmienić, a wtedy nawet whisbear może już nie pomóc!;) Dlatego pamiętajcie im wcześniej zaczniemy akcję „szumimy” tym dużo większe szanse, że nasze maleństwo będzie dłużej łatwo i spokojnie zasypiało:)

Piszę ten post, ponieważ jestem w kolejnej ciąży, spodziewamy się tym razem córeczki, która w październiku ma przyjść na świat:) Zaczęłam kompletować już wyprawkę i whisbear znalazł się od razu na mojej liście must have!:) Zamówiłam  misia i ptaszka, bo wiem jakie są super i jak bardzo nam się przydały. Teraz w ofercie znajdziecie także leniwca, który posiada nie tylko urządzenie szumiące, ale także monitor snu i osobistego asystenta rodziców:) Chyba sama się na niego skuszę 😄

Po więcej cennych informacji na temat tych produktów i nie tylko odsyłam na oficjalną stronę producenta, gdzie oczywiście możecie też od razu zamówić misia:)   http://www.whisbear.pl

Pozdrawiam wszystkich przyszłych i ponownie oczekujących rodziców:) Mam nadzieję, że moje rady będą przydatne i wiele z Was będzie cieszyć się spokojnym snem maluszka ❤

 

 

Zostaw komentarz